[Pamiętnik] 7. Mocny jednostrzał.


Pomimo, że większość sesji tego czasu było częścią jakiejś większej całości (seria 3-5 sesji), to dość często organizowałem sesję, które były jednorazowymi pomysłami. Tak było i tym razem.

Wraz z graczami (Łukasz-Stały gracz w tamtym okresie, bardzo aktywny, Ania-Stonowana, pomimo że nie kipiała z nadmiaru pomysłów, nie była moim zdaniem zbędna na sesjach, oraz jej brat, który grał tylko na tej sesji z nami), postanowiliśmy, że zagramy sesję World of Darkness*, na której będzie masa akcji w hollywoodzkim stylu. Miała być jasno zarysowana sytuacja w której wylądują postacie graczy.

Postacie graczy:

Wilkołak (Sowa) – Postać opierająca się na głównym bohaterze z filmu „Transporter”. Była to już stara postać, ale podobała mi się i dopuściłem ją do gry (stworzył ją wraz z innym mg). Wynikły potem z tego pewne problemy, zwłaszcza, że nie znałem zasad dotyczących wilkołaków a zwłaszcza ich mocy.

Wampir Assasin (Ania) – Postać zwiazana z wilkołakiem, będąca pod jego opieką bo miał ją dostarczyć jako paczkę. Uwolnił ją i od tej pory jakoś razem współpracują. Postać ala Bitch, jeżdżąca po ludziach i wyglądająca jak Angelina Joile.

Wampir Malkav (Brat) – Nie wiadomo, czym kierował się przy wyborze takiej postaci. Chyba dlatego, że chciał być świrem, niestety, opacznie zrozumiał konwencję sesji a My nie dostatecznie dobrze wytłumaczliśmy mu ją.

*Należy zaznaczyć, że to jak gramy w wampira, nie ma w sumie dużo wspólnego z tym, co w Polsce uważa się za World of Darkness. Po pierwsze luzacko podchodziliśmy do kwestii łączenia settingów (wilkołaki z wampirami itp), a sesje to ciągłe walki o władze plus walki w stylu filmu „Blade”.

Sesja rozpoczęła się od ustalenia, że postacie się znają. Nie pamiętam jak było z Malkavem, ogólnie przez całą sesję trzymał się raczej na uboczu, oprócz jednej sceny.
Do Garażu, którego właścicielem był Wilkołak wpadł oddział SWAT, który bardzo szybko został kompletnie spacyfikowany przez naszą grupę.
Dość szybko został przedstawiony główny przeciwnik, którym był szef policji w mieście (bliżej nie określonym mieście w USA), który zadzwonił na komórkę Wilkołaka.
Uzgodniłem z Łukaszem, że jest to jego dawny przeciwnik, który okazał się tchórzem, a teraz chcę się mścić.
Wyszła bardzo fajna scena, kiedy to komisarz był w telewizji i rozmawiali przez chwilę na wizji poprzez komórki.
Ok, chwilę później, Łukasz chciał całym samochodem przenieść się poprzez umbrę (taki inny, duchowy wymiar świata) do komisariatu, bo jak powiedział, jego postać już tam była. Wystraszyłem się wtedy, że jego akcja popsuje grę, i uciąłem jego moc w dość wredny sposób: W mieście został rozpuszczony wirus, który zabijał wilkołaki. Telefon później, Wilkołak już wiedział, że to czyn komisarza, a wilkołaki już ewakuowały się z miasta, wampiry też szykowały się do ucieczki (nie pamiętam konkretnego powodu, ale fajne to było, ucieczka nadnaturali z okolicy).
Tutaj pamięć mnie nieco zawodzi, ale była krótka scena szaleńczego wyścigu po mieście, z helikopterami, ostrzałem, rozwalaniem przypadkowych samochodów itp. Ogólnie, dużo radochy, chociaż to ja głównie opowiadałem co się dzieje, a załoga samochodu jedynie co robiła, to reagowała na przeszkody (zestrzeliwanie helikoptera, wozów pościgowych, blokady dróg).
Będąc niedaleko komisariatu, wrzuciłem postać, którą automatycznie gracze ochrzcili mianem Vincenta. Zabawne było to, że rozpoznali go, jako jedną z moich ulubionych postaci którą kiedyś grałem. Podchwyciłem ten pomysł, i kontynuowałem.
Nie tłumacząc jego motywacji, od tak stwierdziłem, że on też poluje na komisarza. Był zaopatrzony we własny skład uderzeniowy oraz wielki wóz opancerzony, którym wbili się razem do holu.
Tutaj puściłem muzyczkę Dragula „I can’t never die”, i nasyłałem tylu ludzi, żeby mogli się pobawić opisami jak ich nie rozwalają. Ogólny fun, dużo kopiowania akcji z różnych filmów (a zwłaszcza z matrixa, no bo hol).
Potem wspinaczka po schodach, napotkanie jednej z postaci Łukasza, którą bardzo lubił.
Był to zarazem Naziol nadesłany do pomocy grupie, jak i mistrz Malkava. Wszytko dlatego, że podczas sceny w holu, Brat z jakiegoś powodu nie chwycił klimatu, tylko latał z pizzą w łapach.
Podczas jego wejścia, miało miejsce rozwalenie helikoptera za pomocą rzuconej siekiery w pilota, właśnie przez nową postać, Clauda.
Potem było jeszcze ostatnie piętro, gdzie znalazły się prawdziwe worki z piaskiem i ckm (naturalnie eskalowałem do ciężkiego sprzętu). Tutaj pazury (dosłownie) pokazała assasinka, w praktyce mordując całe piętro, by wilkołak w spokoju dopadł Bossa. Na dachu znalazł się Komisarz i Wilkołak, i po krótkiej rozmowie godnej dobrego filmu sensacyjnego, gdzie główny bohater mówi, co sądzi o tym złym.
Jak się okazało, Komisarz był teraz tym mrocznym kolesiem od żmija (taki główny wróg wilkołaków) i potanowił wykończyć wszystkich wrogów żmija. Dwa rzuty później, leżał już martwy pod nogami postaci Łukasza.
Szczepionka na wirusa była w ciele jakiegoś kumpla wilkołaka (co przypomina mi teraz, że była to chyba początkowa motywacja bohaterów graczy).

Podsumowując.
Sesja trwała parę godzin (4-5), miała tylko małe przerwy. Brat Ani był trochę zagubiony podczas gry, pewnie dlatego, że jego sesje które grał z kumplami wyglądały zupełnie inaczej (idziemy po questa może?).
Druga rzecz: Uciąłem moc postaci Łukasza. Bałem się, że stracę kontrolę nad grą, przez co ograniczyłem zarąbistość jego postaci. Niby dzięki temu był pościg oraz wóz opancerzony, ale nadal było to chamskie przycięcie bez pytania. Inna sprawa, że nie znałem mocy wilkołaczych.
Trzecia: Jak dla mnie, scena kulminacyjna ssała, ale inni byli zadowoleni. Dla mnie wymiana dwóch ciosów była zbyt skąpa, ale dla Łukasza była pokazem, kto tutaj jest prawdziwym Bossem.
Czwarta:Spotlight skierowany był na Wilkołaka, bo inni nie podejmowali żadnych wysiłków, aby skierować światło reflektorów na siebie (oprócz jednej sceny, w której Ania rządziła na ostatnim piętrze). Wydawało mi się, że woleli słuchać, co robi Łukasz swoją postacią, niż aktywnie brać udział w sesji.

Całkiem udana sesja jednak. Były drobne potknięcia, ale sesja była bardzo fajna.

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “[Pamiętnik] 7. Mocny jednostrzał.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s